Jesteś tutaj: BLOG
Koniec weekendu. [ 2010-11-28 20:46:52 ]

Jutro  szczecinecka Platforma Obywatelska, powinna podjąć decyzje w sprawie obsadzenia kluczowych stanowisk w Radzie Miasta. Uzgodnimy  kandydata na Przewodniczącego i  przynajmniej na jednego zastępcę, na szefów komisji i na szefa klubu radnych PO. Myślę, że wyartykułujemy  też propozycje jakie złożone zostaną opozycji. Osobiście będę optował za oddaniem naszym politycznym konkurentom, szefowania w przynajmniej czterech komisjach w tym w Komisji Rewizyjnej.
Pierwsza sesja RM w czwartek. Wcześniej, bo we wtorek, sesja w powiecie. Przed sesją  podpiszemy  w Starostwie porozumienia polityczne zapewniające stabilną większość w Radzie Powiatu. I tam Platforma wskaże  swoich kandydatów do najistotniejszych stanowisk.
W Radzie Miasta zajdą pewne zmiany. To że ja i Daniel Rak rezygnujemy z mandatów jest dość oczywiste, bo konsekwencją wybrania mnie na Burmistrza miasta, jest kontynuacja władzy wykonawczej, w której obaj z Rakiem uczestniczymy. Daniel to mój najbliższy współpracownik, który wg mnie w 100% się sprawdził, więc nie zamierzam niczego zmieniać. Będą też jednak i inne rezygnacje, związane z interpretacją znowelizowanej ustawy samorządowej, bardzo rygorystycznie podchodzącej do sprawy łączenia mandatu radnego z pracą wykonywana na tzw. mieniu gminy. Osobiście sądzę, że prawo polskie ściga się o światowy prym w poprawności politycznej (gdyby ktoś nie wyczuł, to informuję, że to ironia). Zamyka się szansę pracy w samorządzie wielu  ludziom, aktywnie działającym w różnego rodzaju organizacjach pozarządowych. No, ale dziś jeszcze świata nie naprawimy. Wybrańcy narodu muszą sami  dokonać trudnych, indywidualnych wyborów.
Aby mądrych.


27 Listopada [ 2010-11-27 22:33:31 ]

Dopiero dziś obejrzałem w internetowym wydaniu ?Gawexu? program ?Kawa na ławę?  z Wieśkiem Drewnowskim w roli głównej. Pamiętam Go jako radnego lewicy, potem Jego konflikt z Witoldem Gładkowskim, utworzenie szczecineckiej Unii Pracy, różne kombinacje i polityczne ekwilibrystyki, współpracę z Tomkiem Golińskim, v-ce burmistrzowanie. Często występował w roli ?języczka u wagi? i potrafił to sprytnie wykorzystywać. Nigdy nie byłem entuzjastą takich postaw. Wiesiek był graczem przypominającym w skali Polski PSL. ?Obrotowy?, mający jak to się dziś określa, dużą zdolność koalicyjną.
Dziś  mówi jak dojrzały samorządowiec,  a Jego wiedza i zdroworozsądkowość robią wrażenie. Z bardzo dobrej strony pokazał się w ostatniej kadencji.  Fajnie, że są ludzie tak pozytywnie ewoluujący. Myślę, że będzie się nam dobrze, przez ostatnie Jego i moje cztery  lata w samorządzie, współpracowało.
Idę do kina na Harry Pottera. Jestem wielkim entuzjastą książki i filmów. Już o tym pisałem. Ze zdumieniem słucham często  różnych krytycznych uwag o najbardziej kasowym dziele  Joanne Rowling. Zawsze odnoszę wrażenie, że ludzie mówiący źle o tej książce , wcale jej nie czytali. To niezwykle mądra i  wiele ucząca młodych ludzi, powieść. Mówi o przyjaźni, poświęceniu, solidarności, o walce o ideały. Porusza też trudne, unikane w książkach dla młodzieży tematy śmierci najbliższych, trudnych wyborów, konieczności opowiedzenia się po jakiejś stronie konfliktu.  Oczywiście jest tam wiele uproszczeń, jednak czyta się to i ogląda znakomicie. Akcja jest niezwykle wartka, a postacie bardzo wyraziste. Gdyby zależało to ode mnie, byłaby to lektura obowiązkowa, zamiast różnych gniotów Orzeszkowej czy Reymonta (przy całym szacunku dla noblisty)Smile.

Ciekawe jaki będzie ten przedostatni film?


26 Listopada [ 2010-11-26 07:40:14 ]
Dziś nastąpiło rozdanie zaświadczeń o wyborze na radnego. Sporo nowych twarzy. Czuło się atmosferę pewnego podniecenia i powagi chwili. Uroczystość skromna, trwała dziesięć minut, mimo to, dla wielu było to niewątpliwie duże przeżycie. Odebrałem dwa zaświadczenia: o wyborze na radnego i na burmistrza. Z jednego z zaszczytów muszę zrezygnować! Hmm. Ciekawe z którego?
No cóż. Żarty na bok. Niespodzianki nie będzie. Dalej pociągnę wózek burmistrzowski. Stosowne pisemko o rezygnacji z bycia radnym już napisałem.
Zaczyna się gorączka ?powyborcza". Rozmowy o rozdziale zaszczytów, ?stołkach", koalicjach, montowaniu stabilnej większości w powiecie. Odwiedzamy się nawzajem z kolegami ze starostwa. Wizyty PSL-aków. Telefon się grzeje. Każdy próbuje coś ?ugrać". Dość trudna układanka, ale bywało gorzej.
A ja ciągle przeziębiony. Miałem ochotę wyjechać na kilka dni, zmienić klimat. Może uda się w drugiej połowie przyszłego tygodnia?
No i z ostatniej chwili. Sesja inauguracyjna w czwartek . Wybór Przewodniczącego RM Smile

Kolejny pozew. [ 2010-11-24 20:53:41 ]

Ciekawy dzień. Po wyborczej traumie, ?Terra? próbuje zainteresować czymś media, a te idą na kolejną zwoływaną przez stowarzyszenie ?konferencję prasową?. Tak na marginesie, to będzie działało jeszcze góra dwa miesiące. Potem za zainteresowanie tym co ma do powiedzenia pani Pawłowicz i Jej koledzy, będzie trzeba zapłacić. Tak sądzę. No może ?Temat? przyjdzie za darmo Smile
Wybranie sobie jako przedmiotu konferencji prasowej mojej osoby i straszenie sądem, nie jest dobrym pomysłem. Pani J.Pawłowicz jest naiwna jak dziecko sadząc, że powiedziałem kilka zdań o Ośrodku Edukacji Ekologicznej na Światkach (Przepraszam , Regionalnym Ośrodku ?, Broń Boże nie o dziupli), bez przygotowania się i posiadania odpowiedniej dokumentacji, mogącej potwierdzić moje słowa. Nauczycielka ze Świątek sama zaczyna kształtować swój wizerunek. Wizerunek pieniaczki. Widać tak sobie to wymyśliła, więc będzie musiała wypić piwo które sama naważy.
Nie myślałem, że to powiem, ale tak po ludzku, to jest mi Jej trochę żal (z akcentem na trochę).
Pewnie kolejny pozew jest też wynikiem namawiania do niego prawników, ?młodych wilczków?, którzy wymyślili sobie, iż przez tzw. ?branie spraw? przeciw Ratuszowi, a przeciwko mnie w szczególności, zdobędą sławę i wybiją się na trudnym rynku miejscowej palestry. Z tego co wiem, ich koledzy raczej uśmiechają się z zażenowaniem.
Kończąc ten temat, życzliwie poradził bym pani Pawłowicz: Nie idź kobieto tą drogą. Nie wyciągaj ?szkieletów z szafy? byłego Technikum Rolniczego.
To tyle darmowych rad na dzisiaj. A teraz życzę wszystkim dobrej nocy.


23 Listopad [ 2010-11-23 21:24:52 ]

Na miasto wyjechały podnośniki zdejmujące bilbordy i banery, a ?Temat? zaczyna powoli przemawiać ?ludzkim głosem?. Na GK 24 zajmują się karmą dla ptaków i kradzieżą samochodu spod sklepu. Życie powoli powraca do normy. I dobrze. Najwyższa pora zająć się naszymi codziennymi problemami.
MSWiA próbuje zaatakować rekord Guinessa w dyscyplinie: czas rozpatrywania wniosku Szczecinka o przekazanie miastu gruntów na terenie Trzesieki i Świątek. Nadal część ziemi w tym znaczna część dróg jest w posiadaniu Wójta, który poza tym, że na każdą próbę ostatecznego rozpatrzenia sporu przez ministerstwo reaguje odwoływaniem się, kompletnie się ?swym majątkiem? nie interesuje.
Zaczyna być coraz mniej śmiesznie, bo za chwilę zacznie się kolejny rok odśnieżania dróg gminnych leżących na terenie miasta i niemożności przebudowania ul. Żeglarskiej, na która to przebudowę mamy projekt i środki, ale do której nie mamy tytułu prawnego.
Opozycja liże rany. Pozaszywali się w swych mysich norach. Kompletna cisza. Pewnie zdejmą bilbordy pod osłoną nocy, tak jak pod osłoną nocy zrywali plakaty. No, chyba że to nie oni.

I kończąc sprawy wyborcze, wrócę do słynnego pozwu w trybie wyborczym: ?Terra? kontra burmistrz. Przypomnę, ?ekolodzy? (zawsze jak coś jest na niby, należy pisać w cudzysłowie), sprawę w I-szej instancji przegrali. Jak wiadomo, odwołali się do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. Sprawa nie znalazła finału przed wyborami, co nie oznacza, że nie została rozpatrzona. ?Tygodnik ?Temat? bardzo chętnie ją komentował. Teraz jakoś im przeszło i nie komentują. Oj brzydko, brzydko. To pachnie jakąś stronniczością.
No, to muszę pana Jerzego Gasiula zastąpić. Gwoli rzetelności kronikarskiej informuję, że w II-giej (i ostatecznej) instancji, ?Terra proces? ?. też przegrała FrownFrown


Koniec męczarni. [ 2010-11-22 20:06:49 ]

Dzięki mądrości i wielkoduszności mieszkańców naszego pięknego miasta, nie muszę udowadniać  przez kolejne  dwa tygodnie, że nie jestem wielbłądem.
Nie muszę ustosunkowywać się do zarzutów o doprowadzeniu miasta na skraj upadku,   polemizować z informacjami o moim rzekomym bizantyjskim majątku, tłumaczyć nie potrafiącym czytać ze zrozumieniem, o czym traktuje porozumienie z Kronospanem. Koniec. Bezapelacyjna wygrana w pierwszej turze!. Aż 64% głosujących powiedziało TAK.
Szczecinku jesteś wielki.
Szkoda, że nie mogłem zobaczyć miny, nie mam wątpliwości, że już byłego kolegi, który prawdopodobnie  przymierzał się do funkcji v-ce burmistrza. Miny którą zrobił  gdy zobaczył, że dostał trzydzieści parę głosów i że chyba nie głosowała na niego nawet cała rodzina. 
Fajna musiała być też reakcja zastępcy dyrektora  jednego ze szczecineckich zakładów, który uprzedzał pracowników Urzędu Miasta, że za najdalej dwa tygodnie rozpocznie się wietrzenie ratusza i że nauczy ich porządnie pracować. Póki co szanowni państwo, możecie wywietrzyć u siebie w domu.  Smile
Może też spać spokojnie pan Paweł Połom nasz konserwator zabytków, którego chciała zwalniać, szykująca się już  do przejęcia władzy w mieście egzotyczna, bo zielono-czerwono-czarna koalicja.
Wynik pana Andrzeja Bratkowskiego? Masakra piłą mechaniczną. To chyba pierwszy przypadek gdy kandydat na burmistrza nie zostaje nawet radnym. Słynną karteczkę tłumaczącą mechanizm powstawania pod moimi rządami  spirali zadłużenia miasta i spirali zadłużania  państwa pod rządami Donalda Tuska, karteczkę  nieco zniszczoną od używania na każdej sesji, warto  złożyć do kasy pancernej. Po stu latach, takie ?dokumenty?, potomkowie pana Andrzeja  będą mogli  sprzedać na e-bayu za niezłą kaskę.

No to troszkę odreagowałem. Nie ma to jak odrobina złośliwości. Poprawia humor, rozluźnia i dobrze wpływa na apetyt i przemianę materii.
Jednak chyba  i tak,
znów będę musiał  wziąć Coldrex.
Frown




Dzień wyborów [ 2010-11-21 10:15:48 ]

21 listopad - wybory

O 11.30 idę głosować. Proszono bym podał godzinę dla uwiecznienia dla potomnych  aktu spełnienia przeze mnie  tego obywatelskiego obowiązku. Tak więc o 11.30 w SP-7.
Nie czuję się najlepiej. Nie psychicznie. Tu staram się ?wyciszyć? i zająć innymi sprawami, a nie myśleniem o wynikach wyborów.  Czuję się źle fizycznie. Pobolewania gardła i takie tam uczucie ogólnego ?rozbicia?,  jak to przy  przeziębieniu. Na wszelki wypadek łyknąłem Coldrex . Oby pomogło.
W ramach odwracania uwagi od wyborów, próbuję napisać słowa piosenki do muzyki skomponowanej przez mego młodszego syna Andrzeja. Cel jest prosty. Ma to być przebój.  Chwilowo moje próby spotykają się z ostrą krytyką. Podobno mało ambitne. A od kiedy, kurcze, przeboje są ambitne? Mają mieć proste słowa dotyczące dość uniwersalnych problemów, najlepiej znanych każdemu odbiorcy.  No wiecie, najlepiej  ??? ja Cię kocham a Ty mnie nie...?. Lub coś w tym rodzaju. Tak uważam.
Czy widział ktoś przebój o długu publicznym, albo epidemiologii raka.?

Wieczorem zbieramy się w namiocie hotelu Resiedence. Powinno być ok. 150 osób. Ciekawe kiedy poznamy wyniki wyboru burmistrza, bo wyników głosowania na radnych to raczej do rana nie będzie. Mam mieszane uczucia co do pomysłu przedłużenia głosowania do 22.00. Latem, gdy ludzie wracają z weekendowych wypadów, to pewnie ma sens, ale w listopadzie?
Jednak nie mam na to wpływu, dlatego wracam do pisania przeboju. Będzie niezła kasa, gdy go już wylansujemy WinkWink


Koniec kampanii. [ 2010-11-19 22:35:26 ]

Wiecie jak czuje się człowiek wyprany i przepuszczony przez wyżymaczkę? Tak jak ja dzisiaj.
Nie oznacza to, że się jakoś bardzo namęczyłem, bo jednak ?przeciwnik? nie był zbytnio wymagający, ale odbyłem dwie ?debaty? i musiałem być przez trzy godziny mocno skoncentrowany i to w inny sposób niż przy operacji.
Jak wypadli kandydaci na burmistrza? Ocenę wystawią pojutrze wyborcy. W ?Zachodzie? nie zadałem pytania nokautującego, chociaż miałem ochotę, ale coś mnie  powstrzymało. Czy dobrze? Tego nigdy się nie dowiem.
Ciekaw jestem jaki jest  odbiór przeciętnego słuchacza? Zachowanie pani J.Pawłowicz w TV ?Gawex? ? co najmniej  zagadkowe. Coś sobie kobieta wymyśliła, ale chyba realizacja troszkę się ?rozjechała?. Gdybym chciał popełnić sepuku na oczach telewidzów, zapewniłbym sobie chociaż przyzwoitą gażę, która byłaby wypłacona moim dzieciom i zapewniłaby im dobrobyt  na lata.
Jeśli chodzi o debatę w TV ?Zachód?,  to dla mnie największym przebojem powinna zostać wypowiedź pana A.Modrzejewskiego, upatrującego szansę Szczecinka, w przetwórstwie jagód i grzybów i to w kooperacji z jakąś firmą z Brus.
Dziś w nocy  premiera Harry Pottera. Uwielbiam książkę i nigdy nie zawiodłem się na filmie. No, może raz, któraś z części była troszkę słabsza, ale mimo, że każdą część  reżyserował kto inny, jednak generalnie  trzymają wysoką jakość.
Gdyby nie wybory może poszedłbym na seans o 24.00. Jednak te cholerne wybory są faktem i jestem zmęczony. Od jutra relaks. W niedzielę wspólne oczekiwanie na wyniki,  a w poniedziałek??????.???
Jak sądzicie?


W przeddzień ciszy. [ 2010-11-18 21:00:59 ]

Cholera, o czym tu w przeddzień ciszy wyborczej pisać? Właściwie zrobiliśmy chyba wszystko co można by zrobić, aby przekonać do siebie wyborców. Jeszcze ostatni wysiłek jutro. Moi kontrkandydaci mają cykora  i  nie wybierają się na debatę do Gawexu. Ich wybór.
Z drugiej strony, wcale się nie dziwię. Jak tu odpowiedzieć na pytanie którego się nie poznało dwa dni wcześniej? Nie czują bluesa. Tak naprawdę nigdy nie chciałem znać wcześniej pytań. Człowiek (no może poza studiami, ale tam było to marzenie ściętej głowy) odpowiadając na wcześniej znane pytanie,  wypada sztucznie, a obserwujący (wbrew temu co sądzą uczestnicy debaty) głupi nie są i fałsz wyczuwają. Dlatego jutro radzę moim konkurentom  w TV Zachód raczej taki tekst :
??Pani Joanno. To pytanie poniżej pasa. Wow. Ale mnie Pani zaskoczyła!!!? I wtedy dopiero wyjąć kartkę z błyskotliwą odpowiedzią.
Dziś fajne wydania bezstronnych mediów tzn.  tygodnika  ?Terramat?  i  lokalnej TV ?Zachód? (żadna złośliwość  nie przychodzi mi  do głowy Cry, poza prawdziwym stwierdzeniem,  że są w konsorcjum z ?Terramatem?). A w puszczanym ad mortem defecatum (dla nie znających łaciny: do usr?ej  śmierci ) filmiku i tekście w ?Temacie? (jak konsorcjum, to konsorcjum) m.in. tak zabawne zdania i obrazki autorstwa naczelnego ?Zachodu? pana Rojszaka jak np. to, o czteroletnich  dokonaniach  PO:
??  Zbudowali cmentarz -  co by nie mówić, jakiś program rozwiązania problemów  mieszkaniowych miasta!!!..?  Krótkie , ale dobre, nie?  A jakie dowcipne! Boki zrywać jak dojrzałe wiśnie. Panie Rojszak i panie Gasiul . Czapki z głów przed waszą inteligencją, błyskotliwością  i poczuciem humoru. No i oczywiście bezstronnością. No, ale to w końcu  dostrzegają  wszyscy.
A posłuchajcie tego.  To dla odmiany  o opiece zdrowotnej: ?? Samorządy szpital wyremontują, zmodernizują , doposażą i oczywiście tylko dla naszego zdrowia i dobra utworzą szczecineckie konsorcjum  zdrowia. Dziś jeszcze nie wiemy czy dwa działające przy szpitalu zakłady pogrzebowe, też wejdą w to konsorcjum zdrowia czy tez nie?. Ha, ha , ha. O Boże. Trzymajcie mnie. No zabawne niesamowicie.  No co? Nie śmieszy Was? Może nie macie poczucia humoru?
No, dobra. Dosyć żartów.  Przyjdźcie jutro na debatę i obnażcie waszą ignorancję. Ja będę na Was czekał w ?Gawexie?.



Ministrowie z "Gabinetu Cieni". [ 2010-11-17 21:50:50 ]

Bardzo ciekawe i tajemnicze wieści z USA gdzie przebywają nasi ?ministrowie? z gabinetu cieni PiS: A. Fotyga i A. Macierewicz. ?Ministrowie?  poinformowali, że odbyli spotkania z amerykańskimi ekspertami ds. lotnictwa i specjalistami w zakresie problematyki Europy Środkowej i Wschodniej. Nie podali jednak bliższych szczegółów.

Fotyga powiedziała, że spotkania te "mogą dostarczyć wiedzy eksperckiej w sprawie katastrofy smoleńskiej" i mogą "wspomóc zarówno polskie władze, jak i zespół parlamentarny w dojściu do  prawdy na ten temat".

Niezłe jaja. Dlaczego jakoś natychmiast  mam skojarzenia z rodzimym podwórkiem? Tajemniczy eksperci, rzesze gotowych do współpracy, ale dla dobra sprawy o nie ujawnianych nazwiskach profesorów,  którzy mogą pomóc dojść do prawdy o szczecineckim środowisku naturalnym. Eksperymentalne ?metody japońskie?, które za tajemnicze pieniądze finansujące tego typu pilotażowe doświadczenia, spowodują w ciągu kilku lat rewitalizację wód jeziora Trzesiecko  i to  ?metodami naturalnymi?. Naturalnymi, bo bez zbędnej chemii, dzięki kolejnym zagadkowym, a objętym pieczęcią ?top secret? mikroorganizmom.
Wiecie o kim mówię? WinkWink

Przysłuchiwałem się też z zainteresowaniem  jednemu z członków gabinetu cieni SIS ?Terra? prezentującemu część programu tego ugrupowania. Niejaki pan Wiesław Szeląg stwierdził w TV Zachód (przekaz nie jest dosłowny, na wypadek chęci pisania kolejnego pozwu), że może i szczytne było wybudowanie hal sportowych , ale należy wreszcie coś zrobić aby je zapełnić, bo po zakończeniu zajęć w szkole sale zamyka się na kłódkę, a dzieci zamiast uprawiać jakiś sport, obijają się na ulicach. Hmm. Należy sprawdzić czy wszyscy kandydaci rzeczywiście mieszkają w Szczecinku. Bo ten wygląda na takiego który przyleciał z Marsa. I do tego bardzo wesołkowaty.
No i troszkę nie jest w tzw. ?kursie dzieła?. A przecież kiedyś był radnym Rady Miasta. Może ciekawsze byłoby, gdyby zamiast wesołych opowieści o pustych salach sportowych,  przypomniał z jakich powodów potem już tym radnym być nie mógł.

Koniec blogowania. Jutro ciężki dzień. Trzeba się wyspać.


Kto sieje wiatr? [ 2010-11-16 18:21:10 ]

Pięć godzin musiałem spędzić na sali rozpraw w Sądzie Okręgowym w Koszalini, broniąc się przed zarzutami ?Terry?, wysuniętymi w tzw. ?trybie wyborczym?.
Sprawę wygrałem. Pozew oddalony, chociaż wyrok nie jest prawomocny. Szacunek dla wspierającego mnie w czasie rozprawy mec. M.Wacławskiego. Warto na Niego głosować (okręg nr 1), bo prawnicy potrzebni są w Radzie Miasta jak mało kto.
Oczywiście jestem zadowolony, ale tryumfalizmu we mnie nie ma. Cały czas uważałem i uważam, że ten cały pozew był całkowicie niepotrzebny. Prawdopodobnie  był tylko  misternie przygotowanym elementem kampanii wyborczej. ?Terra? zapowiedziała pozew tydzień temu publikując jego fragmenty  na łamach swojej gazety ?Temat?. Napisano też, że oczekują do 24.00 na przeprosiny. Zapomnieli tylko o jednym. O powiadomieniu mnie za co mam ich przeprosić. Wczoraj popołudniu dostarczono mi pozew z Sądu poprzez fax? z zupełnie innymi zarzutami. Czemu z innymi? To jasne. Abym nie mógł się przygotować do obrony. Tak przynajmniej sądzę. I czasu miałem rzeczywiście niewiele. No, ale przegrali. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Warto o tej maksymie pamiętać, gdy wdajemy się w niepotrzebne awanturnictwo.

Dziś dzień mailingu. Kolportujemy po Szczecinku broszurkę z podsumowaniem kadencji. Tak właśnie  rozumiem rzetelną kampanię i poważne podejście do wyborców. Trzeba rozliczyć się z obietnic i pokazać co udało się zrobić. A jest tego dużo. Bardzo dużo.
Łeb mnie boli. Kończę bo zmęczenie i opadanie napięcia dają się we znaki.
Chciałbym tylko jeszcze podziękować oponentom za rozpropagowanie mojego bloga. Nie ma to, jak życzliwa przysługa. Smile


Początek tygodnia. [ 2010-11-15 19:46:58 ]

?Temat?, oczywiście  zupełnie przypadkowo, zajął się zarobkami burmistrzów.
Napisano, iż  w trakcie kadencji zarobiłem w ratuszu ok. 700 tys zł brutto. Tak naprawdę ?zarobiłem? brutto w ratuszu w ciągu upływającej kadencji trochę poniżej 600 tys. Drobna różnica. Trochę ponad 100 tys. zł.  No wiem, wiem. Co się czepiać. Sto tysięcy w prawo, czy w lewo.
Jednak 700 tys. wygląda lepiej, a już 800 tys.  lub milion jeszcze lepiej. No jednak pokusa przekroczenia tego miliona, co natychmiast  prowokuje internautów do ?jazdy bez trzymanki,? była zbyt wielka. Co więc zrobił pan Gasiul? Dodał zarobki moje, Daniela Raka i Jacka Chrzanowskiego, przemnożył przez 4 i uzyskał to czego chciał tzn. sumę jak pisze ok. 1,3 mln zł.
Nawet szkoda komentować.
Jak wygląda prawda?
Zarabiam w ratuszu 12 400zł. brutto. UM. przelewa więc na moje konto  ok. 9000 zł miesięcznie. Taką pensję ustanowili dla burmistrza  radni kilka lat temu i nie uległa ona od tego czasu zmianie.   Są to pobory których rząd jest porównywalny z zarobkami innych burmistrzów i prezydentów miast. Nota bene nie uważam by były to zarobki które powinny kogokolwiek gorszyć. Burmistrz jest najwyższym urzędnikiem w mieście. Podlega mu bezpośrednio lub pośrednio ok. 1400 osób, kilka spółek prawa handlowego, i wiele instytucji samorządowych. Jest jednoosobowym zarządem miasta, a więc jedynym organem wykonawczym i dysponentem  ok. stumilionowego budżetu. Podlega  odpowiedzialności, również karnej,  za podejmowane decyzje.
Ktoś kto chciałby rzetelnie opisać sytuację, od razu powiem, że przez moment nie liczę tutaj na szczecinecki ?Temat?, powinien chyba nadmienić, że od ponad dwóch lat pracuję tylko z jednym zastępcą. Dało to przez dwa i pół roku oszczędności w budżecie rzędu 413 tys. zł.!!!
No to właśnie tak się sprawy mają.

A i jeszcze inny ciekawy wątek kampanijny.
?Ujawniono? na forach internetowych materiały z IPN w których podano, że byłem przedmiotem zainteresowania SB i że  nadano mi jako osobie rozpracowywanej, pseudonim ?Burzyciel?.  Wpisy są tak sprytnie  prowadzone by zasugerować  czytelnikom, że byłem konfidentem SB.
No cóż. Ja mam status pokrzywdzonego.  Nigdy nie starałem się epatować swoją męczenniczą przeszłością, jednak wszystko ma swoje granice. Jest jednak różnica między kimś kto bił i tym który był bity. Między tym który donosił, a na którego donoszono. To tyle gwoli wyjaśnienia, gdyby ktoś tych subtelności nie rozróżniał.
I na koniec wiadomość dnia. ?Terra? dawkuje suspense. Jutro rano w Koszalinie w Sądzie Okręgowym, jednak rozprawa w trybie wyborczym. No coments.


Niedzielna refleksja. [ 2010-11-14 09:53:09 ]

Przy niedzieli czas na chwilkę refleksji nad leitmotivem kampanii, czyli uciążliwościami Krono.
?Terra? śle petycje do UE, bo wyczerpała prawną drogę w Polsce.
Kolejne całkowicie bez znaczenia merytorycznego wyborcze zagranie piarowskie, ma pokazać jak zdeterminowana jest organizacja. Żałosne.
To dobry moment , aby kandydatka na Burmistrza miasta powiedziała jak zamierza spełnić obietnice wyborcze i zmniejszyć uciążliwości Kronospanu, który wykazuje w każdym przedkładanym badaniu, że nie przekracza narzuconych mu norm emisyjnych.
Czas pokazać, że król jest nagi, że pani J.Pawłowicz nie ma żadnego pomysłu  i narzędzi do zmiany sytuacji!
Jedyną skuteczną drogą jest droga ?nękania? zakładu  poprzez kolejne kontrole uprawnionych instytucji (WIOŚ), determinacja władz województwa w doprowadzeniu do zmiany sytuacji (Urzędu Marszałkowskiego), rozmowy z ministerstwem Ochrony Środowiska i dogadywanie się z zakładem który musi zrozumieć korzyści wynikające z porozumienia się z miastem. I to wszystko się dzieje i przynosi efekty. I nie jest to w najmniejszym stopniu zasługą ?Terry?.
Aby powyższy scenariusz korzystnej  zmiany sytuacji się dokonał,  trzeba mieć dobre stosunki z przedstawicielami rządu, samorządu, instytucji kontrolnych i chcieć rozmawiać z Kronospanem i jego właścicielem. Jeśli ktoś tego nie rozumie jest naiwny jak małe dziecko.

Pani Pawłowicz i ?Terra? mają w województwie opinię pieniaczy i awanturników, na co ciężko pracowali, m.in. swoim zachowaniem na różnych spotkaniach w Szczecinie. Są skłóceni absolutnie z wszystkimi. Prawdopodobieństwo, że ich hipotetyczne  ?rządy? w Szczecinku doprowadzą do uległości samorządu województwa lub firmy,  są  tak duże,  jak  szansa na to, że w lipcu spadnie u nas śnieg, lub na to, że  PiS wygra najbliższe wybory.
Ludzie, obudźcie się.
Jesteście manipulowani prze grupkę osób, która buduje na waszym niepokoju, niezadowoleniu z wyczuwalnego przez część roku  smrodu w mieście i  na straszeniu was chorobami, swoją ścieżkę kariery.

No cóż. Tak to już w Polsce  jest. Ludzie byli kiedyś skłonni uwierzyć ?wybitnemu? kanadyjskiemu biznesmenowi ? panu Stanowi Tymińskiemu, a kilka lat później na fali populizmu mimo bełkotu i głoszenia oczywistych bzdur, do Sejmu weszła ?Samoobrona?. Wszystko jest więc możliwe. Jednak czy w Szczecinku? Chyba nie.

Idźcie dziś na występy ?Rebelii? w kinie. Godz. 17.00 !!!


Początek weekendu. [ 2010-11-13 20:06:35 ]

Sobota upłynęła pod hasłem wyborczej mobilizacji. O 11.00 wzięliśmy materiały wyborcze  z siedziby PO i w miasto. Ekipa kandydatów  na radnych do miasta i powiatu rozpierzchła się po całym Szczecinku. Osobiście wręczałem ulotki w okolicach Pl. Wolności, 9-go Maja, Wyszyńskiego. Ludzie chętnie sięgali po nasze materiały propagandowe, uśmiechali się, zagadywali. Wydaje się, że nastrój wśród mieszkańców dobry. Tak trzymać.

Dochodzą słuchy o jakiś kłopotach z uzgodnieniem debat. Moi konkurenci strasznie kombinują by nie spotkać się na debacie w Gawexie. Za to  mają wielką ochotę na spotkanie przed kamerami TV ?Zachód?. Ciekawe czemu? Bardzo ciekawe.Smile Tak mi chodzi po głowie, ale nie to chyba niemożliwe. No nie, jednak to powiem. Może nie lubią zaskakujących pytań zadawanych przez prowadzących? Hmm... Pojechałem po bandzie?

Dość o wyborach. Kupcie ?Jedz, módl się , kochaj? Elizabeth Gilbert. Wreszcie fajna, napisana w wielką lekkością, dowcipna książka. Nie mogę się doczekać filmu, tym bardziej, gra w nim Julia Roberts. Ta książka to podobno lektura dla kobiet! To dlaczego tak mi się podoba?
Cry



Przed weekendem. [ 2010-11-12 15:10:12 ]

Dziś piątek. Koniec tygodnia. Weekend będzie niestety pracowity, ale i będą miłe akcenty. Do takich zaliczyłbym  niedzielny występ bardzo lubianej przeze mnie ?Rebelii?, prowadzonej przez niezmordowaną Jarmilę Górę i dzisiejszy bal ?Eurokopertu? na Jasnej. Ho, ho, ho. ?Eurokopert? świętuje dwudziestą rocznice powstania.
Tak serio to jest to  niezwykle ważny zakład. Może nie największy, ale przez formułę zakładu pracy chronionej, dający pracę  tym którzy nie znaleźliby zatrudnienia w   normalnych, rynkowych warunkach. Mieli się rozrastać. Była już wyznaczona działka w strefie.
I co? To co z innymi inwestorami. Kryzys spowodował zmianę planów niemieckich właścicieli. Szkoda.
W sobotę spotkam się też na chwilę z harcerzami z ?Czarnego Szczepu?. To z kolei oczko w głowie Maćka Grunta. Facet młody, ale  o niezwykłym potencjale. Jeszcze o Nim w Szczecinku usłyszymy! Maciek współpracuje w ?Czarnym Szczepie? z Jolą Szadkowską. Tworzą niezły tandem. Fajnie, że pani Jola jest na naszych platformianych listach wyborczych.

Dziś wyglądałem przez okno ratuszowego gabinetu i co widzę. SLD kolęduje po placu. Czerwone baloniki jak za komuny.  Wciskają ludziom materiały wyborcze. No, ale mają na to czas w godzinach przedpołudniowych. Sami emeryci. Swoją drogą poparcie dla ich ugrupowania jest wielką niewiadomą. raczej jednak oszałamiającego sukcesu nie przewiduję. Dali ciała nie umieszczając na swoich listach młodych, tylko w 90% stary ?beton?.
Piątek to dzień targowy  i w związku z tym coś mi się przypomniało. Podobno ludzie z SLD chodzili dziś po naszym targowisku strasząc, że jeśli PO wygra wybory, to zlikwiduje rynek! Powinni pójść dalej i zapowiedzieć, że zabierzemy ludziom emerytury. Chyba trochę nawet mi ich żal. ?Terra? straszy chorobami i przedwczesną śmiercią, a ci dla odmiany brakiem możliwości kupienia pietruszki i sałaty. A jaki fajny mają program. Koń by się uśmiał.

Ja zresztą też.



11 Listopada [ 2010-11-11 10:55:37 ]

Dziś Święto Niepodległości. Święto wspaniałe bo świętujemy jedną z najważniejszych wartości jaką bez wątpienia  jest niepodległość kraju. Świętujemy jednak dziwacznie, patetycznie i na smutasa. Ciekawe czemu? W innych krajach obchody Święta Niepodległości są niezwykle radosne. Myślę choćby o Święcie Bastylii we Francji (14 lipca), czy o obchodach  Independence Day w Stanach (04 lipca). A u nas? Przedłużenie Święta Zmarłych.

Może tak w przyszłym roku spróbujemy przełamać tę tradycję i wymyślimy bardziej optymistyczne i radosne świętowanie? W końcu naprawdę jest się z czego cieszyć.

Wczoraj jak pisałem na blogu  przejrzałem  ?Temat?. Pan Jerzy Gasiul po raz kolejny poświęca swój ?wstępniak? mojej skromnej osobie. Jakaś obsesja? Jest tak zorientowany na mnie, że nawet  potrafi odnosić się  w swojej  gazecie, do mojej niewątpliwie   osobistej z Nim korespondencji.

Jaki koń jest każdy widzi! Oburzanie się za zdania o stronniczości, tylko ośmieszają oburzającego się, bo aby zobaczyć że ?Temat? wraz z TV ?Zachód? od długiego czasu lansują wyłącznie jedno startujące w wyborach ugrupowanie, nie trzeba być specjalnie bystrym. Ciekawszy jest wątek z cytatem z blogu:
?.Żałosne fora internetowe z  obraźliwymi wpisami, brakiem odpowiedzialności za słowo, przeinaczaniem  faktów, pełne przekłamań audycje lub wpisy w mediach które nawet nie próbują udawać bezstronności (vide ?Temat? i TV Zachód ), rozpowszechniające kłamstwa czarne bilbordy, rozpoczynające negatywną kampanię na ulicach. Może trudno się zresztą dziwić. Jeśli nie ma się żadnych dokonań i opiera się program wyłącznie na straszeniu ludzi, ?czarny piar? jest jedynym możliwym do wykorzystania narzędziem.
Panie Jerzy. To tzw. zdanie złożone. Od zamkniętego nawiasu, druga część zdania w sposób oczywisty odnosi się do autorów czarnych bilbordów, którzy rozpoczynają negatywna kampanię , czemu trudno się dziwić skoro nie mają nic więcej do powiedzenia, nie mają programu i potrafią tylko straszyć ludzi. Nie  jest to więc ocena Pana, ani pańskiej  gazety. Do Pana gazety i  może przede wszystkim wydania elektronicznego ?Tematu?, odnosi się pierwsza część zdania. To gwoli wyjaśnienia. Myślę że jest Pan jedynym z nielicznych którzy opacznie odczytali przekaz   cytowanej wypowiedzi.

A wracając do historii. Nie przypominam sobie aby Pan ?promował? moje(?) ugrupowanie. Owszem. Udostępnił Pan, nota bene w bardzo trudnym zarówno dla Pana jak i dla mnie dla okresie, łamy ?Tematu? zarówno mnie i innym chcącym pisać w ówczesnym dwutygodniku. Pan uważa, że mnie wylansował? Wolne żarty. Ja uważam, że uratowałem Pana gazetę w momencie gdy ta  wydawała ostatnie tchnienia. Była nudna jak flaki z olejem i już prawie nikt jej nie czytał. Ludzie zaczęli sięgać po nią, bo tchnąłem w nią w tym okresie nieco życia, swymi czasem kontrowersyjnymi, ale chętnie czytanymi  felietonami. Napisałem ich w sumie pewnie ok.150, pracując u Pana jak Pan doskonale  wie, non profit, na zasadzie wolontariatu.. I tu cytując Pan : ?.. Na dobrą pamięć nie liczę, liczę na zwykła przyzwoitość. Chyba że jednak chcę za dużo? ? koniec cytatu.  
A to o towarzyszu Wiesławie na Ratuszu. Panie Jerzy. Żałosne. Stać Pana na więcej.

I obiecane kilka słów do  pana Tomasza, skądinąd jak się wydaje, sympatycznej postaci. Pana, nie wiem jak to nazwać, odpowiedź prasową(?), traktuję jako próbkę literacką młodego  felietonisty. Tak więc odpowiem jak starszy kolega młodszemu.

Treść artykułu  powinna opierać się o pewien ciąg logiczny. Zawsze czytelników należy traktować z powagą, nie próbując od razu dyskredytować ich potencjału intelektualnego. Startuje Pan w wyborach (vide plakacik w tym samym wydaniu ?Tematu?). Nie kandyduje Pan z list PO tylko z  Komitetu Wyborczego ?Terra?. Dlatego pisanie kilkunastu zdań po to by dojść do puenty którą jest stwierdzenie, że nie będzie Pan na mnie głosował,  jest trochę marnowaniem szpalt gazety Taty. To przecież oczywista oczywistość.

I rzecz ważniejsza. Panie Tomaszu. Złośliwości są najwyższym stopniem dziennikarskiego wtajemniczenia. Powinno się więc do nich dochodzić stopniowo. A Pan tak ciach i stara się już na samym początku kariery. Za pierwszym razem. Przestrzegam.
A już karygodne jest używanie słów których się nie rozumie. Język polski jest tak bogaty, że nie warto ryzykować. A Pan? Co Pan najlepszego zrobił?
Cytuję ?..Ignorancja wobec insynuacji i złośliwości, jest największą bronią? . O  Boże! Wstydzę się za Pana. Naprawdę nie chcę się nad Panem znęcać, ale muszę to napisać.

Myli Pan słowo ignorancja ze słowem ignorować.
Otóż ignorancja to brak wiedzy na dany temat, nieuctwo, zaś ignorowanie to świadome nie zauważanie, lekceważenie czegoś.
Jak Pan widzi, nieuctwo i brak wiedzy nie mogą być chyba największą bronią. Nota bene  napisałbym raczej najmocniejszą, najskuteczniejszą , a nie największą. Największy kojarzy się jednak z rozmiarem , kubaturą.
To tyle życzliwych krótkich korepetycji. Mimo że Pan w to nie uwierzy, mający jednak dla Pana wiele sympatii

Autor Bloga. (a może blogu?)



Środa. [ 2010-11-10 20:44:22 ]

Padam na twarz. Ostatnie dwa dni były niezwykle ciężkie. Nie oznacza to, że bezowocne. Wczoraj nie byłem już w stanie uzupełnić bloga, mimo, że solennie obiecywałem sobie, iż będę robił wpisy codziennie. Jeśli ktoś to czyta i na swoisty internetowy dziennik, czeka, przepraszam.

Wieczorem we wtorek wizyta Stefana Niesiołowskiego. Przyszło dużo ludzi. Platformersi i nie tylko. Myślę, że Ci co przyszli, nie zawiedli się. Marszałek w świetnej kondycji. Mówił niezwykle ciekawie, po swojemu, bardzo emocjonalnie  analizując sytuację polityczną w Polsce. Język ostry, ale bez obrażania kogokolwiek i wiele arcyciekawych odniesień do historii. Sądzę,  że nie było na sali ludzi którzy by nie słuchali tego z zapartym tchem. Po półgodzinnym, a może nieco dłuższym monologu, pytania do Gościa. Początkowo nieśmiałe, jednak po kilku minutach chętnych do dyskusji było więcej niż przewidzianego na wymianę poglądów  czasu. W końcu musiałem arbitralnie zakończyć, bo poseł  zachrypł i wyraźnie zdradzał oznaki zmęczenia. Potem zdjęcia z młodszymi i starszymi zwolennikami i czas na nieformalną  część wizyty. Bardzo kameralna, kulinarnie doskonała,  prywatna, domowa kolacja.   Pożegnaliśmy się ok. 23.00, a Stefana odebrali czuwający w samochodzie borowcy. Ja padłem jak kawka, nie myśląc już nawet o blogowaniu.

A dziś od rana,  jazda po ministra Cezarego Grabarczyka  do Szczecina. Jak na złość, przez całą drogę mgła. Warunki super trudne, jednak udało się i byłem pod  budynkiem Zarządu Portu Szczecin- Świnoujście o 10.45, czyli  zgodnie z umową, o czasie. Krótkie przywitanie z Posłami PO i jazda do Szczecinka.

Podróż sam na sam z ministrem to szansa na dwie i pół godziny nieskrępowanej rozmowy. Trochę o Łodzi, o wspólnych znajomych, a potem już do znudzenia o jednym, od kilku lat  najważniejszym dla mnie temacie, o Szczecinku.

Myślę, że dopiero za kilka lat zrozumiemy wagę dzisiejszej wizyty. Do Szczecinka przyjechał minister infrastruktury odpowiedzialny za budowę dróg ekspresowych, autostrad, porty, modernizację kolei itd., itd. Minister dla którego Szczecinek był punktem na mapie. Był miejscem przez które, bez większych emocji, przejeżdżał kierując się każdego lata do Darłowa, w którym tradycyjnie co rok odpoczywa.

Ze Szczecinka wyjechał inny człowiek. Nasz sojusznik, rozumiejący złożoność sytuacji. Rozumiejący wagę szczecineckich  inwestycji GDDKiA  i nadzieje jakie  wiążemy z budową tzw. dużej obwodnicy. Ze Szczecinka wyjechał minister  rozumiejący korelacje między zapełnieniem specjalnej strefy ekonomicznej, a budową obejścia miasta na 11-tce i rozumiejący utrudnienia komunikacyjne jakie niesie za sobą dowóz do Kronospanu drewna przez kilkaset samochodów ciężarowych dziennie. Przestaliśmy być anonimowi!

Dla nas to wielki sukces. Obwodnica jest naprawdę w zasięgu ręki.  Projekt budowlany z tzw. ZRIDem, czyli pozwoleniem na budowę dla dróg,  będzie gotowy do końca przyszłego roku. Pod koniec 2012 początek 2013 powinna ruszyć budowa. Jedyna, obok Jarocina inwestycja punktowa na wprowadzanej do TNT jedenastce. Aż trudno uwierzyć, że to realne.

A jednak dla części miejscowych mediów to  wszystko lipa, humbug. Kampania wyborcza.

Plany rozbudowy Szpitala- kampania
Oddanie do użytku mammografu- kampania
Otrzymanie dofinansowania na ?schetynówki? ? kampania
Podpisanie umowy na dofinansowanie rewitalizacji zamku ? kampania
Oddanie do użytku hali sportowej przy LO- kampania
Budowa obwodnicy ? kampania
A ostatnio dowiedziałem się z Internetu, że termin ?rozkopania? Szczecinka i przebudowy ulic oraz budowa rond na 11-tce,  też nie jest przypadkowy!-? kampania.
Chciałoby się powiedzieć: kampanio, trwaj wiecznie.

Już po dniu ciężkiej pracy przeglądam prasę, m.in. papierowe wydanie  ?Tematu?. Och, co za ciekawa lektura. Jaki dowcipny i odkrywczy tekst Naczelnego o wygładzaniu zmarszczek i wybielaniu zębów na bilbordach, o konwencjach wyborczych i o tym jak to dzięki Jego (Naczelnego) łaskawości wywiad ze mną był o stronę dłuższy niż z innymi kandydatami. I jaki jestem niewdzięczny.

A tak  w ogóle, to zauważcie  ile miejsca  tuba ?Terry? poświęca mojej osobie. Dziękuję, dziękuję bardzo. Będzie  o czym pisać w blogu .

To może tylko jako ?zajawkę? jutrzejszego ?wydania?.

Tak więc jutro dość sensacyjne informacje, m.in.:

-O tym jak ?Temat? został niesłusznie posądzony o stronniczość
-Jak to zawdzięczam ?Tematowi?, że jestem burmistrzem
-I w końcu ? , napięcie rośnie? najbardziej wstrząsające?
Jak pan Tomasz Gasiul,  nie będzie na mnie głosował Cry




Poniedziałek. [ 2010-11-08 19:50:27 ]

Poniedziałek.

?Terra? pozywa mnie do Sądu w trybie wyborczym. Póki co zawiadomiła mnie poprzez umieszczenie wezwania do przeprosin w wydaniu elektronicznym   tygodnika - ?Temat?.
??Wskazywał Pan, że ?Terra? jest nie zarejestrowaną partią polityczną, a ludzie ją tworzący wymyślili sobie sposób na życie i dojście do władzy. Ponadto używał Pan obraźliwych stwierdzeń wobec kandydatów Terry? . Tak ponoć brzmi część pozwu.
Dano mi ultimatum do poniedziałku do 24.00. Jeśli nie przeproszę ? pozew. Jeśli pani J.Pawłowicz miałaby nie kłaść się spać z powodu oczekiwania na mój telefon anonsujący przeprosiny, to zapewniam, że nie warto. Telefonu przynajmniej ode mnie nie będzie. Rano trzeba do szkoły uczyć dziatwę, więc życzę dobrej nocy.
To ciekawy precedens. Interesujące  jak do tego podejdzie Sąd. Obok takich stwierdzeń uznanych powszechnie  za obelżywe  jak dureń, głupiec, menda,  złodziej, pojawia się nowa obelga. Ty, ty za przeproszeniem,  członku quasi partii. Nazwanie grupy ludzi którzy twierdzą, że są Ekologicznym Stowarzyszeniem Inicjatyw Społecznych, mianem nie zarejestrowanej partii, być może jest  rzeczywiście uwłaczające, oburzające i głęboko niemoralne. A przecież na tzw. ?chłopski rozum? wydaje się, że deklarowanie gotowości przejęcia rządów w 40 tys. mieście, wypowiadanie się na każdym kroku  na tematy znacznie wykraczające poza tematykę ochrony środowiska, to wchodzenie, czy się to zauważyło czy nie, w buty partii politycznej.
Gdybym uważał, że mówienie o ludziach, że ich postępowanie wypełnia definicję działalności  partii,  tylko  jeszcze nie zarejestrowanej, jest  pojęciem obraźliwym, pejoratywnym, musiałbym sam  zrezygnować z członkostwa w Platformie Obywatelskiej.
O tym, że na sianiu niepokoju  i straszeniu mieszkańców można zbić kapitał polityczny i że zauważyli to już ponad rok temu członkowie ?Terry?, którzy  tak właśnie postępują, mówię od dość dawna. Mówię od momentu kiedy dostrzegłem, poprzez kontakty z nimi w Zespole ds. Ochrony Środowiska, że ci ludzie  wcale nie są zainteresowani poprawą stanu środowiska w mieście. Im gorzej tym lepiej. Dziś najbardziej boli Ich podpisane z Kronospanem porozumienie. Wytrąca im z ręki  argumenty, obnaża ich nieskuteczność i czyni bezużytecznymi.
Dlatego będą mówili o zgodzie na wybudowanie spalarni, mimo, że porozumienie właśnie jednoznacznie przekreśla taką możliwość.
Będą mówili o odprowadzaniu ścieków przemysłowych do Wielimia, mimo że ma być odprowadzana deszczówka, a nie ścieki i że nowy kolektor to sposób na zapobieżenie podtapianiu płd. dzielnic miasta.
Spróbują ośmieszyć zgodę na przegląd ekologiczny nazywając go pseudo-przeglądem, mimo, iż porozumienie de facto zawiera deklarację nie odwoływania się Krono od decyzji Urzędu Marszałkowskiego, o konieczności przeprowadzenia przewidzianego przepisami prawa przeglądu. 
Będą sugerować, iż Burmistrz stanął po drugiej stronie barykady, występując przeciw interesom mieszkańców, chociaż jest dokładnie odwrotnie, czego dowodzi aktywne i konstruktywne postępowanie Ratusza,  który metodycznie dąży do zmian pozwoleń emisyjnych, przeglądu ekologicznego, narzucenia Kronospanowi  pozwolenia zintegrowanego i rozliczenia za bezumowne składowanie niebezpiecznych odpadów na hałdzie przy Waryńskiego.
?Terra? okazuje się grupą bardzo wrażliwą na krytykę. Grupą delikatnych aniołków. Szkoda, że nie wykazuje tej wrażliwości gdy chodzi o ustosunkowanie się do wypowiedzi internetowych swego kolegi ze Stowarzyszenia niejakiego  Zbigniewa Zdanowicza. Oburza Ich nazwanie członkami nie zarejestrowanej partii, zaś  bawi poczcie humoru pana  Z.Z., porównującego Kronospan do Auschwitz, członków zarządu firmy do kapo, nazywającego burmistrza miasta doktorem Mengele, niezrealizowanym w zawodzie lekarzem ? Żydem pomagającym Kronospanowi w działalności szczecineckiego krematorium.
Prawda Pani Joanno że zabawne? Tyle, że tych zdań wskazujących na to niezwykłe  poczucie humoru autora,  nie będzie rozpatrywał Sąd w trybie wyborczym,  a w sprawie karnej.
No, ale  cóż. Od czego mamy Sądy? Niech Wysoki Sąd rozsądzi.




Niedziela [ 2010-11-07 10:15:04 ]

Niedziela. Minęła sobota więc wracam do tematu wyborów.

Niezłe jaja. Wchodzę na stronę ?Tematu?, a tam link do ?konsorcjanta? ? TV Zachód. TV ?Zachód? zwykle nie oglądam bo  nie mam w domu dostępu, ale skoro mogę spojrzeć przez Internet, to czemu nie? Wszedłem więc aby obejrzeć reklamowany program wyemitowany w piątek. I co widzę? Zajawka reklamująca nowy pomysł. A pomysłem jest studio wyborcze, w którym przedstawicieli poszczególnych komitetów wyborczych będą przepytywać: redaktor Ryszard Bańka reprezentujący TV Zachód której redaktor niejaki p. Roman Wójcik startuje w wyborach z list ?Terry? i? p. Tomasz Gasiul z ?Tematu?. Tu organizatorzy ?studia wyborczego? poszli już na całość. Brawo!! Pan T.G. nie tylko reprezentuje tygodnik który od dawna jest tubą ?Terry?, ale sam startuje w wyborach jako kandydat na radnego. I tak cytując klasyka ? narodziła się nowa świecka tradycja. Oczywiście koalicjanci (koalicja PiS-Terra ?SLD) nie będą znali pytań, które zostaną im zadane! To przecież oczywiste.  Inaczej byłoby nieuczciwie Wink. Uważam jednak iż dla pełnej  transparentności ?bloku wyborczego? jego organizatorzy  powinni obiecać, że pan Tomasz Gasiul będzie zadawał sam sobie ?podchwytliwe? pytania które wymyśli tuż przed audycją, tak by nie zdążył się przygotować do odpowiedzi. Najlepiej pytania które jego samego wprawią w konsternację.

Tego by nawet w Monty Pythonie nie wymyślili.

Panie Stanisławie Bareja.  Czemu nie ma Pana już na tym świecie? Tyle kabaretowych ?Tematów? w koło, a Pan zrejterował.



Sobota [ 2010-11-06 19:10:50 ]

Sobota. Miły dzień. Gdyby jeszcze nie padało. Mocne postanowienie na sobotę. Nie zajmuję się wyborami.

09 listopada, kurcze, to za dwa dni(!),  przyjeżdża Stefan Niesiołowski. Zanosi się że dotrzyma słowa. Gdy ponad dwa miesiące temu umawialiśmy się, że w listopadzie  odwiedzi Szczecinek, nie bardzo wierzyłem że do tego dojdzie. W końcu to Marszałek Sejmu, postać rozpoznawalna i mimo ataków z różnych stron że ?jastrząb?, pitbull, agresor, to jednak każdy chce właśnie  Jego posłuchać i gościć u siebie. Czy więc  znajdzie czas dla naszego miasta?. A jednak mogę na Stefanie polegać.

To wyjątkowa postać. Jest rzeczywiście szczery do bólu i wali to co myśli. Przynajmniej mnie trudno z tego formułować zarzut, bo zachowuję się podobnie, chociaż w ostatnich latach trochę się staram ?temperować?. Mimo swojej bezkompromisowości i braku poprawności politycznej, ma u kolegów niezwykły autorytet. Przyczyną jest życiorys,  w tym siedmioletni wyrok za działalność w organizacji konspiracyjnej ?Ruch? i za próbę wysadzenia pomnika Lenina w Poroninie. Stefanowi wolno więc więcej niż innym. Wiedział o tym doskonale Jarosław Kaczyński który zawsze zazdrościł Niesiołowskiemu tego jego życiorysu. Stąd próba naruszenia tej karty w c.v. i obrzydliwe pomówienie o donoszenie na kolegów w trakcie śledztwa.

Dziś pisze się o tych czasach lekko, ale ja pamiętam Stefana z okresu gdy wyszedł po odsiedzeniu bodajże w końcu pięciu lat. Wrak człowieka. Facet  nie potrafił mówić o czymkolwiek innym jak o więzieniu.  Każda rozmowa kończyła się  Jego powrotem myślami za więzienne kraty. Co najciekawsze, to mówił o współwięźniach zawsze z ogromną sympatią. A siedział z niezłymi oprychami. Cieszył się ich wielkim poważaniem. I wcale nie dlatego że był naukowcem i nauczycielem akademickim. Uważali, że ma jakieś nadzwyczajne zdolności. Gdy bawili się w odszukiwanie miast na mapie świata, co było w pierdlu jedną z nielicznych rozrywek, zawsze pierwszy znajdował szukane miasto np. Brukselę. Taki mały punkcik  w atlasie! Ten to ma wzrok, mówili! Potem po latach przyszło mi odwiedzać Go w miejscu internowania w Jaworzu, stosunkowo blisko Szczecinka.

Dawno  o tym wszystkim nie myślałem, ale cieszę się, że przyjedzie. O 19.30 spotkanie z mieszkańcami w auli LO-Księżnej Elżbiety, a potem zjemy sobie kolacyjkę u Małgosi i wypijemy jakąś niezbyt dużą flaszeczkę. I będzie przez chwilę jak kiedyś.

A dzień później przywiozę do Szczecinka innego łodzianina. W najbliższą środę o 13.30 powinienem dowieść do Ratusza ministra infrastruktury, Cezarego Grabarczyka. Wizyta będzie krótka ale mam nadzieję,  bardzo owocna. Może uda się  uzyskać konkretne deklaracje w sprawie naszej obwodnicy na 11-tce? Cała trójka: Niesiołowski, Grabarczyk i ja, to łodzianie, a to w końcu do czegoś zobowiązuje? No nie?



Debata, debata i po debacie. [ 2010-11-05 18:56:14 ]

Debata, debata i po debacie. Tylko czy to co odbyło się wczoraj w barze Sint Ji  u gościnnych Belgów, można  rzeczywiście nazwać debatą między kandydatami na burmistrza  czterdziestotysięcznego miasta.

Cała trójka moich adwersarzy umówiła się, iż będą grać do jednej bramki, czyli mojej.  Wyszła z tego  niezła szopka. A do tego wykonanie dość infantylne.

Tak więc przez znaczną część wieczoru bezrobotny, przysłuchiwałem się kolejnym  odpowiedziom na ?podchwytliwe pytania?  zadawane sobie nawzajem przez panią Pawłowicz i panów Bratkowskiego i Modrzejewskiego. A wszystkie typu: ?? Pan panie Andrzeju jest takim doświadczonym radnym. Proszę powiedzieć coś o jakości debaty publicznej w mieście?.

?Ach, dziękuję za to ciekawe  pytanie?-  I tu przygotowane wcześniej wystąpienie o tym jak burmistrz zamyka usta swoim adwersarzom , jak źle rządzi , jakim jest despotą, jak kiedyś było lepiej itp.

?No to teraz ja  zadam pytanie? ? zgłasza się  pan Bratkowski ? ?Jest pan takim doświadczonym leśnikiem, panie Andrzeju. Co pan sądzi o wycinaniu drzew w Szczecinku??..?- Ach. Teraz ja dziękuje panu za to ciekawe pytanie. ??Burmistrz niszczy miasto wycinając tyle wartościowych drzew i to w parku. Ten człowiek nie lubi chyba przyrody. Skandal, skandal?. I tak dalej i tak dalej.

O pani J.Pawłowicz powinienem  litościwie przemilczeć. Jak może kandydować na burmistrza ktoś kto nie ma zielonego pojęcia o zarządzaniu czymkolwiek i żyjący jedną sprawą - chęcią zniszczenia Kronospanu? A do tego nawet w tym temacie przeraża nierzetelnością i brakiem zrozumienia podstawowych kwestii, choćby związanych z zawartym porozumieniem. Albo, co też jest prawdopodobne, udaje że nie rozumie.

Ponieważ było dużo o drzewach spytałem panią Pawłowicz   jak się to dzieje, że nie reagowała gdy Wójt zapragnął wyciąć na nieodlesionym terenie koło szkoły w  Turowie, ok. 2500 drzew? I co  usłyszałem? ?.. Dwa tysiące? Co pan powie? Pierwszy raz słyszę od pana?.  No i widzicie. Kurcze.  A wydawało się, że tacy czujni.

A przy konkretnych pytaniach dziennikarzy do pretendentów ? pływanie jak na basenie olimpijskim. Ta pseudo debata obnażyła całkowity brak wiedzy kandydatów o sprawach dotyczących miasta. Ogólniki i  brak choćby namiastki programu.

Mówię to z prawdziwym żalem, przypominając sobie swoje starcia z Tomkiem Golińskim  czy Jackiem Piotrowskim. Tam miało się chociaż godnych przeciwników i spieranie się, mimo że stresujące, bo w końcu gra szła o wysoką stawkę,  dawało satysfakcję. Tu niestety miałkość i  niekompetencja  nie daje żadnej satysfakcji z rywalizowania.

A jeszcze czekają dwie takie ?męczarnie? ? w TV Gawex i TV Zachód.
A potem?. ..chociaż kilka dni urlopu. Please.

Wracam do domu i co widzę w TVN24: Kluzik ?Rostowska i Jakubiak wyrzucone z PiS! Czyżby marsz lemingów w stronę morza rozpoczął się?



Dobre wiadomości dla Szczecinka [ 2010-11-04 18:02:17 ]

Dobre wiadomości dla Szczecinka. Otrzymaliśmy dofinansowanie do rewitalizacji zamku. Zarząd Województwa podjął decyzję wczoraj. Wiedziałem, że tak się stanie już od ok. 10 dni, ale co na papierze, to na papierze (no i w Internecie). Myślę że jeszcze przed wyborami podpiszemy uroczyście w Szczecinku umowę z Marszałkiem W.Husejko. Super.

Z kolei Wojewoda rozstrzygnął konkurs na ?schetynówki?. I znów kasa pokrywająca 50% inwestycji napłynie do naszego miasta. Dzięki niej dokończymy wraz z powiatem remont Szczecińskiej z wykonaniem przebudowy na rondo tak istotnego skrzyżowania jakim jest plac Wazów przy Jedynce. No i kolejne pieniądze na ul.Baczyńskiego z przebudowaniem skrzyżowania (wjazdu na osiedle Marcelin ) z dwudziestki.

A to się zmartwi pan Modrzejewski który apeluje o zaniechanie przebudowywania dróg w Szczecinku. Dla nie znających tematu, to nie jest żart, tylko jeden z kluczowych punktów programu kandydata PiS na burmistrza. Właściwie innych punktów programu nie znam. Jakoś utajniła swój program i Terra. Pewnie czekała na program PO, bo z czegoś trzeba zerżnąć. To proszę. Z dobrych wzorców trzeba czerpać pełnymi garściami. Program PO na lata 2011-2014 na stronie na której jesteście. Swoją drogą warto przeczytać.

Sięgnąłem dziś do list kandydatów na radnych. No cóż ? SLD dość geriatryczny, ale to gatunek wymierający. PiSu nie ruszam, bo widać że odbyła się ?łapanka? i nie należy kopać leżącego. Natomiast zastanawiające są listy ?Terry?. Czyżby nowe hasło: ?Terraz rodzina?? Chyba żadna lista nie jest tak prorodzinna. Rodzina Pawłowiczów, Rodzina Sobczyków, Rodzina Jankowskich, Rodzina Salamuchów, Rodzina Bolechowskich. No, no, no, prawdziwe Przymierze Rodzin.




Długo broniłem się przed założeniem bloga. Jak widać dalej się nie da. [ 2010-11-03 17:36:40 ]

Żałosne fora internetowe z  obraźliwymi wpisami, brakiem odpowiedzialności za słowo, przeinaczaniem  faktów, pełne przekłamań audycje lub wpisy w mediach które nawet nie próbują udawać bezstronności (vide ?Temat? i TV Zachód ), rozpowszechniające kłamstwa czarne bilbordy, rozpoczynające negatywną kampanię na ulicach. Może trudno się zresztą dziwić. Jeśli nie ma się żadnych dokonań i opiera się program wyłącznie na straszeniu ludzi, ?czarny piar? jest jedynym możliwym do wykorzystania narzędziem.

Trwa kampania wyborcza, ale ważne by po jej zakończeniu móc spojrzeć bez obrzydzenia w lustro. Niektórzy już dziś powinni mieć z tym trudności. Do pseudo-ekologicznego stowarzyszenia ?Terra? lgną jak muchy wszyscy obrażeni na świat,  na władzę, renegaci powyrzucani z różnych ugrupowań, niespełnieni związkowcy i różnej maści frustraci którym wydaje się, że na ekologicznej retoryce wjadą jak na białym koniu  do Ratusza, Starostwa, a może wyżej?

Gdyby się niektórym udało, oznaczałoby to, że z  inteligencją części naszych mieszkańców jest niezbyt dobrze. Jednym z działaczy ?Terry? z tzw. ?pierwszej linii? jest niejaki Z.Z. Na forum internetowym porównał Kronospan do Auschwitz, członków Zarządu firmy Krono do kapo , a mnie do dr Mengele. Aby wzmocnić, jak sądził, negatywny wydźwięk swojego wpisu, nazywał  mnie lekarzem ? Żydem któremu nie powiodło się w życiu zawodowym, ale którego pomoc dla miejscowego krematorium jest trudna do przecenienia.

Pan Z.Z to były członek PO. Prowadził finanse koła PO, ale miał biedaczek trudności z rozliczeniem się z kolegami z przyjmowanych składek. Sprawa o jego usunięcie z PO została skierowana do Sądu Koleżeńskiego. Tuż przed wyznaczonym terminem rozprawy sam zrezygnował z członkostwa w partii. Od tego czasu zieje nienawiścią do swoich byłych kolegów, a do mnie w szczególności.  Nota bene, ze składek do dziś się nie rozliczył. Można by uznać, że Z.Z.  to przypadek raczej do psychiatry. Jednak stowarzyszeniu to nie przeszkadza. Dalej piją sobie z dziubków, zaśmiewając się z poczucia humoru swego kolegi.

?Dość porozumień za plecami mieszkańców? - to napis nad bilbordem kandydatki na burmistrza Szczecinka, pani Joanny Pawłowicz. ??Burmistrz ustawił się po drugiej stronie (w domyśle po stronie Kronospanu),?. a miasto popiera przywrócenie pomysłu budowy elektrociepłowni na pseudo-biomasę. ? Skoro ścieki mają być podczyszczane to po co kierować deszczówkę do Wielimia i kto za to zapłaci? - Oczywiście mieszkańcy..?. Pani doktor ma też obiekcje co do bezinteresownego podejścia burmistrza do tematu elektrociepłowni na biomasę . Nie jest bezinteresowny, znaczy coś wziął? Jak widać mniej więcej tyle zrozumiała pani doktor z przeczytanego porozumienia zawartego miedzy miastem,  a Kronospanem. Hmmm? Kilka dni później stowarzyszenie pani doktor idzie o krok dalej w swojej interpretacji porozumienia: ?Spalarnia jednak będzie?, oznajmia czarny  bilbord  nawołujący do zajrzenia na strony internetowe ?Terry?, a umieszczony pod bilbordem pani Pawłowicz.

A tak a propos, jak brzmi ten ?kontrowersyjny? punkt porozumienia?  Przytaczam:

Miasto Szczecinek reprezentowane przez Burmistrza Miasta, popiera dążenie Kronospanu do wybudowania alternatywnych źródeł energetycznych wykorzystujących biomasę drzewną, które będą obniżać zużycie m.in. gazu ziemnego. Warunkiem wspierania tych inwestycji przez Miasto Szczecinek będzie realizowanie ich przez Kronospan zgodnie z obowiązującymi przepisami, w szczególności z zakresu ochrony środowiska i jednoznaczne wykazanie w raporcie oddziaływania na środowisko, iż wspomniane inwestycje poprawią stan środowiska w powiecie szczecineckim.

Jeśli ten punkt mówi choćby w zakamuflowany sposób o zgodzie na budowę spalarni to znaczy że to ja  nie umiem czytać ze zrozumieniem. Pani Joanna Pawłowicz, czytając w TV Zachód  punkt dotyczący  ?..popierania dążeń..?, a potem obszernie go komentując, pewnie ze względu na szczupłość czasu antenowego (a wydawało się, że ma go każdorazowo  bardzo dużo i śpieszyć się nie musi), zapomniała odczytać wytłuszczoną przeze mnie część przytaczanego przez siebie porozumienia.

I tak kampania kłamstw i nienawiści rozkręca się. Witamy w piekiełku Terrarystów.